Gdy planujemy przeprowadzić na własną rękę gruntowną konserwację naszego samochodu, z pomocą przyjdzie chemia samochodowa k2. To szeroka gama autokosmetyków, w którą powinien się zaopatrzyć każdy kierowca. Chemia samochodowa k2 posiada najwyższą jakość i, choć to polska firma, dzięki wieloletniemu doświadczeniu i skuteczności, zdobywa europejskie rynki. Asortyment nas z pewnością mile zaskoczy. Chemia samochodowa k2 to, m.in. szampony do mycia samochodów, preparaty do czyszczenia tapicerki, mleczka do czyszczenia felg, spraye do szyb, woski nabłyszczające. To także środki zwiększające bezpieczeństwo na drodze, np. płyny hamulcowe. Ich zakup na pewno znacznie skróci czas pracy przy samochodzie i pozostawi go w idealnej czystości i pełnej gotowości do drogi. Jeśli będziemy już w sklepie z częściami samochodowymi, kupmy przy okazji pasy transportowe. Pasy transportowe przydadzą się zawsze, gdy będziemy musieli przewozić towary o dużych gabarytach. Nie będziemy więcej tracić pieniędzy na wynajem usług profesjonalnych firm transportowych – zawsze i wszędzie poradzimy sobie sami. Ich koszt zakupu (kilkadziesiąt złotych) zwróci się po pierwszym użyciu. Dostępne są pasy transportowe 1-częsciowe i 2-częsciowe w różnych szerokościach, więc warto zaopatrzyć się nawet w kilka – będą pod ręką, gdy okażą się przydatne. Trzymajmy je zawczasu w garażu. Pomyślmy więc podczas zakupu także o tym, czy na pewno świeci się w nim światło i czy nie jest nam potrzebna nowa żarówka. W takim przypadku, albo chociażby na wyrost, kupmy żarówki Philips. To niewielki wydatek, który sprawi, że koszty oświetlenia będą znacznie niższe. Jest to wielkim ich atutem, zwłaszcza w obliczu nieustannie rosnących cen prądu. Żarówki Philips świecą dłużej niż inne i zużywają mniej energii, dając takie samo światło. Są przez to również ekologiczne, mniej śmieci, mniej odpadów na wysypiskach. W zależności od wielkości pomieszczenia, warto kupić odpowiednie żarówki Philips. Mogą mieć one bowiem różną moc i kształt, więc należy wziąć pod uwagę, czy typ światła, jakie będą one emitowały, będzie odpowiedni do pomieszczenia.
Tematyka: chemia, sklep | Komentarze: brak odpowiedzi »
Ostatnio przypomniała mi się fajna historia, w sumie to teraz jest fajna, wcześniej nie była dla mnie i moich kumpli aż tak zabawna. Przypomniałem sobie chyba tylko dlatego, że szef kazał mi zamówić nowy sprzęt laboratoryjny, który przyda nam się w następnym sezonie. Od razu pomyślałem sobie o naszej przygodzie ze szkoły podstawowej. Było to już ładnych parę lat temu… Byliśmy chyba wtedy w 6 albo 7 klasie. Pani od chemii po lekcji z nami zapomniała zamknąć salę chemiczną. My zaś oczywiście zauważyliśmy to i z kumplami postanowiliśmy po lekcji nie iść szybko do domu, ani na boisko, tylko wrócić się do klasy. Tak też zrobiliśmy. Bawiliśmy się, graliśmy w piłkę przerzucając ją przez sprzęt laboratoryjny. Przerzucaliśmy piłkę pomiędzy zlewkami, obok stały regulatory przepływu i przepływomierze. Jednak raz kumplowi nie udało się złapać piłki, a może to ja zbyt mocno rzuciłem. Piłka wpadła w przepływomierze i regulatory przepływu, odbiła się od nich i wpadła w probówki i zlewki. Całe szczęście pani od chemii chowała w szafkach wszystkie kwasy i roztwory, które były niebezpieczne i przydatne do doświadczeń. Dzięki temu kwasy zostały nie ruszone, a nam zostało odkupienie sprzętu, który zepsuliśmy. Na początku myśleliśmy, że nic się nie stało i nikt przecież nie wie, że my tu jesteśmy. Mieliśmy nadzieję, że nie wyjdzie na jaw kto rozwalił sprzęt laboratoryjny. Jednak wysypało się. Mimo tego iż szybko uciekliśmy z klasy i udawaliśmy, że nic nie wiemy, to jednak okazało się, że w Sali chemicznej była ukryta kamera z monitoringiem. Są tutaj bowiem przechowywane ciecze, czasem drogie, czasem tańsze potrzebne do doświadczeń i kamera jest po to, aby uchronić szkołę przed kosztami związanymi z zakupem dużych ilości drogich cieczy. W taki oto sposób wydało się kto musi odkupić przepływomierze, naczynia chemiczne i regulatory przepływu uszkodzone podczas zabawy. Dostaliśmy wtedy niezłą nauczkę, a teraz mamy się z czego śmiać.
Tematyka: chemia, przemysl | Komentarze: brak odpowiedzi »
Cóż to takiego kwas askorbinowy? Zastanawiają się ludzie, bardzo często. Wszyscy uważają, że skoro kwas, to musi to być jakaś substancja żrąca, paląca, bądź coś w takim stylu. Nic jednak bardziej mylnego. Kwas askorbinowy to jeden z najbezpieczniejszych kwasów, jakie mogą być. Zapewne posypie się ogrom pytań dlaczego? Nie ma innego wyjaśnienia, jak to, że kwas askorbinowy, to nic innego, jak zwykła witamina C. Jest to bowiem najzdrowszy kwas, jaki może być. Oczywiście jest on bardzo potrzebny w organizmie do jego prawidłowego rozwoju. Jednak jak mówi stare przysłowie, co za dużo, to niezdrowo. Dlatego właśnie z dawkowaniem wszystkich pierwiastków, również witaminy C musimy być ostrożni. Przedawkowanie bowiem z witaminą C może być bardzo poważne, jak w przypadku każdego kwasu. Kwas ten, mimo iż jest on najbezpieczniejszy, czasem również potrafi być niebezpieczny. W końcu kwas, zawsze pozostaje kwasem. Ostatnio słyszałem, o tym, że do potraw zaczyna się dodawać tlenek cynku. Byłam wstrząśnięta tą informacją. Przecież tlenek cynku, czyli tak zwana biel cynkowa dodawany był do tej pory jako pigment do farb. Tlenek cynku w temperaturze pokojowej jest białym proszkiem, który nie rozpuszcza się w wodzie, a przynajmniej robi to bardzo wolno i trudno. Do tej pory najczęściej stosowało się go w stomatologii, kosmetyce oraz w kryminalistyce. Oczywiście prócz zastosowania jako pigment w farbach. Dlatego chęć zastosowania tlenku cynku w żywności wzbudził moje ogromne zainteresowanie. Całe szczęście tylko i wyłącznie przesłyszałam się o tym, że tlenek cynku będzie występował w potrawach. W takim razie chyba coś stało się z moim słuchem. Nie wiem dlaczego tak usłyszałam. Może powinnam wybrać się do lekarza i zbadać słuch. Może rzeczywiście coś jest nie tak, jak być powinno. Może faktycznie badanie laryngologa dużo by tutaj wyjaśniło. Chyba to będzie dobry pomysł. Przynajmniej będę wiedzieć, czy powinnam coś w tym kierunku zrobić, czy jednak pozostawić sprawy swoim biegiem.
Tematyka: chemia | Komentarze: brak odpowiedzi »